Absolwenci boją się pacjentów

Aktualności

Tylko 10 procent studentów farmacji chce pracować w aptece – wynika z badania firmy Gedeon Richter. Dlaczego absolwenci nie widzą swojej przyszłości za pierwszym stołem?

O opinię poprosiliśmy Dominikę Franaszczyk, młodą farmaceutę z apteki 4 Pory Roku, która tytuł magistra farmacji uzyskała rok temu, w 2021 roku.

Dominika Franaszczyk, farmaceutka

Przypomnijmy: firma Gedeon Richter, w ramach 8. edycji programu „Recepta na sukces” zorganizowała badanie ankietowe wśród 491 studentów farmacji. Okazało się, że w aptece chce pracować zaledwie 10 procent ankietowanych. Czy zaskoczył Panią ten wynik?

Dominika Franaszczyk: Myślę, że jednak trochę mnie zaskoczył, ale przede wszystkim utwierdził w przekonaniu, że coś wreszcie powinno się zmienić w systemie edukacji. Temat mnie zaintrygował na tyle, że postanowiłam poruszyć go podczas rozmowy z moimi koleżankami, z którymi zaledwie w zeszłym roku skończyłyśmy farmację na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie.

Akurat w gronie moich przyjaciół w większości chcieliśmy po studiach rozpocząć pracę w aptece. Ja pracuję za pierwszym stołem i jestem spełniona zawodowo. Jednak zdaję sobie sprawę, że miałam trochę łatwiej, ponieważ dużo wcześniej byłam świadoma tego, z czym wiąże się praca w takim miejscu, gdyż jestem z rodziny o tradycjach farmaceutycznych.

Studenci nie mają okazji poznać zawodu?

Niestety, nie. Dlatego coś powinno zmienić się w systemie edukacji przyszłych farmaceutów. Proszę zauważyć, że wygląda to tak: młody człowiek rozpoczyna studia farmaceutyczne i przez kilka lat uczy się teorii. Zdobywamy rzetelną wiedzę akademicką, ale podczas studiów nie mamy okazji do rozwinięcia miękkich kompetencji.

Studenci szybciej powinni poznawać realia pracy w aptece, uczyć się jak nawiązywać kontakt z pacjentem. Myślę, że to jest trudne dla osób, które na przykład miały inne wyobrażenia o pracy w aptece, są introwertykami i nagle, po kilku latach studiowania, odkrywają, że praca za pierwszym stołem nie jest dla nich.

Dobrze by było, gdyby już podczas pierwszych lat studiów były odpowiednie warsztaty dla studentów farmacji. Studenci medycyny i stomatologii mają znacznie więcej zajęć praktycznych, natomiast studenci farmacji, niestety nie. Ja mam to szczęście, że moja mama jest farmaceutką i już od najmłodszych lat mogłam przyglądać się jej pracy. Dzięki temu wiedziałam, jak wygląda codzienność w aptece.

A czy są też inne powody takiego podejścia studentów do pracy za pierwszym stołem?

Tak, i właśnie od nich powinnam zacząć, bo to istotne kwestie. Dotyczą finansów. Rzeczywistość jest taka, że absolwent farmacji, jeśli wybierze karierę w firmie farmaceutycznej, zarobi znacznie więcej od kolegi czy koleżanki, którzy wybiorą pracę w aptece. A to poważny argument przemawiający za tym, by tak pokierować swoją karierą. Awanse, możliwość rozwoju. Tak postrzegana jest praca w firmach farmaceutycznych.

Natomiast w aptekach nie ma tak kolorowo, a do tego jest ogromna odpowiedzialność. Jeśli podczas zmiany jesteśmy jedynymi magistrami farmacji w aptece, spoczywa na nas odpowiedzialność za zdrowie, a nawet życie naszych pacjentów. Błędy mogą mieć poważne konsekwencje. Nie bez znaczenia jest także to, że w aptece często pracuje się na zmiany, w weekendy, a grafik z dyżurami dotyczy też świąt. Natomiast w korporacjach pracuje się raczej w stałych godzinach.

Jako jeden z powodów braku zainteresowania pracą w aptece, ankietowani studenci podali ograniczony dostęp do staży. Czy rzeczywiście jest tak ciężko?

Na staż nie jest łatwo się dostać, trzeba sporo wysiłku włożyć w to, by znaleźć aptekę, która nas przyjmie. Sama chciałam znaleźć staż w aptece w Lublinie i mi się nie udało. Nie wszystkie apteki realizują staże, ponieważ wiąże się to z wieloma formalnościami.

Dla farmaceuty są to kolejne formalności i tzw. papierologia do wypełnienia. A w aptece pracy z dokumentami, pilnowania mnóstwa przepisów i zmian, jakie są wprowadzane, jest tak dużo, że nie dziwi mnie, że farmaceuta nie ma już siły na to, by nałożyć na siebie jeszcze kolejny obowiązek związany ze stażystami. Bo to przecież także odpowiedzialność za młodego człowieka. Stażyście trzeba poświęcić czas.

Czy podejście studentów do pracy w aptece może się zmienić w przyszłości?

Na pewno wprowadzenie opieki farmaceutycznej w aptece to ogromna zmiana i system edukacji nie powinien jej przeoczyć.

Mam także ogromną nadzieję, że studentom farmacji – jeszcze podczas nauki – będzie dane lepiej poznać, jak wygląda praca w aptece. Mocno trzymam za to kciuki.

Dziękujemy za rozmowę.