Farmaceuci pełnią ważną rolę w swoich społecznościach lokalnych. Mimo że formalnie opieka farmaceutyczna jest w powijakach, w praktyce porady „pani magister” okazują się bezcenne.
– Często to nasi farmaceuci najlepiej znają swoich pacjentów, wiedzą, z jakimi dolegliwościami się borykają, pomagają im uniknąć konsekwencji polipragmazji. Służą także wiedzą wtedy, kiedy wizyta u lekarza pierwszego kontaktu jest niemożliwa. To dlatego pacjenci wiedzą, że „u pani magister” zawsze można liczyć na wsparcie – mówi Jakub Matuszkiewicz, regionalny koordynator w Sieci Aptek Partnerskich 4 Pory Roku.
Senior w niebezpieczeństwie
Jak edukować starsze osoby? Na przykład w czasie lokalnych pikników. W wakacyjnych Senioraliach w Końskich brała udział Anna Jakubowska, farmaceutka, która prowadzi aptekę córki – Dominiki Franaszczyk – w ramach Sieci 4 Pory Roku.
– Uczestniczyłam w panelu medycznym, w którym wspólnie z innymi ekspertami zajmującymi się zdrowiem i dietą, służyliśmy seniorom radą. Wiele osób pytało o przyjmowane leki. Część nawet nie zdawała sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne mają przyzwyczajenia – mówi Anna Jakubowska, farmaceutka. – Gdy pytałam, jak przyjmują swój codzienny zestaw leków, usłyszałam: biorę garść pigułek rano i popijam. A przecież to niedopuszczalne, potrzebne są przynajmniej półgodzinne odstępy w zażywaniu leków, aby nie wchodziły w reakcje ze sobą. Zwracałam także uwagę, że bardzo niebezpieczne jest popijanie tabletek sokiem grejpfrutowym, ponieważ z określonym lekiem na ciśnienie może powstać toksyczne połączenie. Te wszystkie rozmowy pokazały, że opieka farmaceutyczna jest niezbędna i pacjenci po prostu jej potrzebują.
Razem dla zdrowia, czyli Strefa Biocanto
Na seniorów czekała także Strefa Zdrowych Drinków Biocanto, w której chętnie wzmacniali się elektrolitami i musującymi witaminami marki Biocanto. Panie farmaceutki mierzyły też ciśnienie.
– Zainteresowanie było ogromne. Do wieczora stała kolejka na pomiary ciśnienia. Jedną seniorkę zdiagnozowałyśmy z tak wysokim ciśnieniem, że z pikniku pojechała wprost do szpitala. Całe szczęście, że nic złego się nie wydarzyło – dodaje pani Anna.
Dziękujemy naszym farmaceutom za udział w takich akcjach.

